Mobbing  
 
  Mobbing w miejscu pracy 17.12.2017 15:30 (UTC)
   
 
Zgodnie z art. 943 § 2. KP mobbingiem jest działanie lub zachowanie dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Tego typu działaniom zobowiązany jest przeciwdziałać pracodawca. Czy wywiązuje się z tego obowiązku? Nie wydaje się to bardzo prawdopodobne skoro według badań do 40% społeczeństwa może być poddawanych różnego rodzaju działaniom oscylujących wokół zjawiska mobbingu. Badania CBOS z 2002 roku stwierdzają, że: „...co szósty zatrudniony (17%) twierdzi, że w ostatnich pięciu latach był szykanowany przez swego przełożonego, przy tym co dwudziesty (5%) twierdzi, że były to częste przypadki. Szykanowanie przez współpracowników lub inne osoby w pracy, dotknęło w ostatnich pięciu latach tylko 6% ankietowanych”. (1)

Gdzie najczęściej występuje to zjawisko?

 

Może się to wydawać paradoksem, ale najczęściej mamy do czynienia z mobbingiem w sektorze publicznym, przy czym jest to gównie oświata, natomiast wśród przedsiębiorstw prywatnych prym wiedzie handel.(2) W Polsce mobbingowi poddaje się często pracowników hipermarketów zrzeszonych w związkach zawodowych, na co dowody nie trudno znaleźć choćby na naszych stronach internetowych. Jednak również firmy aspirujące do wizerunku firm etycznych, prestiżowych i prosperujących dzięki, wyrobionej lub zakupionej, dobrze kojarzonej marce, mają na swoim sumieniu nie jedno takie działanie.

 

Przyczyny

Jakie są główne przyczyny tego stanu rzeczy? Pierwsza i najważniejsza leży w dążeniu do minimalizacji kosztów związanych z zatrudnionym na różnych zasadach personelu. Zastraszony pracownik staje się bardziej uległy, a tzw. asertywność przestaje być jego silną stroną. Jest to widoczne zwłaszcza teraz, w trakcie kryzysu, kiedy ostatecznym cel pracodawcy to eksploatacja pracownika przez kilkanaście godzin, permanentne nadgodziny, straszenie zwolnieniem. A odbywa się to wszystko pod płaszczykiem postulatu św. Pawła, że: „Kto nie pracuje, ten nie je!” Gdy jednak powiedziało się „a”, należy także powiedzieć „b” i zadać szereg innych pytań. Czy takie ma być nasze wolnorynkowe Eldorado? Czy kosztem własnego dobrego samopoczucia, zdrowia lub życia mamy nabijać kabzę darmozjadom? (4) Kto pracował na nich w czasach wzrostów, rozwoju, gdy portfele pęczniały od nagromadzonej wartości dodanej? Czy w gorszych czasach pracownik jest szmatą, którą po wyciśnięciu całego syfu jaki pochłonęła można wyrzucić w kąt?

Jak rozpoznać mobbing?

 

Zachowania mobbingującego polegać mogą na słowach, gestach, wysyłaniu pism (wiadomości mailowych). Muszą mieć przy tym postać nękania (prześladowania, szykanowania, dręczenia) pracownika oraz charakteryzować się długotrwałością (trwać przez dłuższy czas) i uporczywością (działanie sprawcy cechuje nasilenie złej woli). Chodzi o działania powtarzalne. Mobbingiem nie będzie zatem jednorazowe, choćby nawet jednoznacznie naganne, zachowanie. Według Leymanna mobbing to system psychospołecznych relacji w miejscu pracy, który charakteryzuje się wrogim nastawieniem i nękaniem pracowników przez współpracowników lub przełożonych. Zdaniem tego autora zjawisko to jest skutkiem konfliktu, który z upływem czasu i braku przeciwdziałania nasila się i przybiera postać działania długotrwałego i systematycznie wymierzanego przeciwko jednej osobie. (5)

 

Przeciwdziałania

Jak wspomniano pracodawca jest zobowiązany do zapobiegania mobbingowi. Jest to widoczne w orzecznictwie sądowym. I tak na przykład Sąd Najwyższy wskazywał (np. w uzasadnieniu wyroku z 25 lipca 2003 r.), że zapewnienie przez pracodawcę pracownikowi stanu dobrego samopoczucia jest niewymierne i nie dające się zobiektywizować. Jednemu pracownikowi dobre samopoczucie zapewni samo posiadanie miejsca pracy, inny może pozostać wiecznym malkontentem, gdyż jest to kwestia cech charakteru, na które pracodawca nie ma wpływu. (5) To jednak, że pracodawca nie zawsze ma wpływ na samopoczucie pracownika, nie oznacza przyzwolenia na to, iż może on odstąpić od działania wymienionego w par. 1. art. 943 Kodeksu pracy, tj od obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Co więcej taki pracodawca jest także sprawcą mobbingu.

Według par. 3. tegoż artykułu Kodeksu pracy stwierdza, że pracownik, u którego „(...) wywołano rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę” Co więcej par. 4. jasno wskazuje, że pracownik, „(...) który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów”.

Nie wolno zapomnieć, że takie działania są wymierzone przeciwko innemu podmiotowi prawnemu, jakim jest przedsiębiorstwo, które na skutek złej polityki wewnętrznej jest narażane przez pracodawcę na straty. Płacąc kary i odszkodowania uszczupla on przecież kapitał. Jest to działanie ścigane jako przestępstwo, co wynika z art. 585 Kodeksu karnego, który stwierdza: „Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę - podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie”. Stosownie do tego § 2. tego artykułu głosi, że: „Tej samej karze podlega, kto osobę wymienioną w § 1 nakłania do działania na szkodę spółki lub udziela jej pomocy do popełnienia tego przestępstwa”. Miejmy nadzieję, że orzecznictwo coraz częściej zacznie zauważać tego typu nieprawidłowości i egzekwować od nierzetelnych pracodawców przestrzegania prawa.


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  Reklama
Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (7 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=